A nadchodzący mecz piekielnie ciężki - na Stamford Bridge z Chelsea...
(whufc.pl)Gianfranco Zola pisze:„Po spotkaniu z Boltonem powiedziałem zawodnikom, że przegraliśmy mecz, który powinniśmy wygrać. Oczekuję od nich znacznie lepszej gry i nie interesuje mnie to czy naszym najbliższym przeciwnikiem będzie Chelsea i Arsenal. Walczymy o utrzymanie i zrobimy wszystko aby wygrać na Stamford Bridge.”
Dobre podejście, tylko co z tego wyniknie? Chelsea wydaje się być poza zasięgiem, ale ja w sercu liczę na 3 pkt WHU.
(whufc.pl)Gianfranco Zola pisze:„Myślę, że 37 lub 38 punktów wystarczy aby się utrzymać. Nie tylko nas czekają ciężkie mecze i w każdym spotkaniu będzie ciężko o zwycięstwo, ale końcówka sezonu wszystko zweryfikuje. Jednak myślę, że 37 punktów wystarczy.”
Z tego wynika, ze w następnych 10 meczach - 10 punktów go zadowoli... To już dobrym podejściem nie jest, trzeba zacisnąć zwieracze i gryźć murawę.
Coś czuję, że oprócz "Pompey", ktore już na dobrą sprawę spadło, o utrzymanie będą walczyć Burnley, Hull, Wolves no i niestety WHU. Sunderland raczej się pozbiera, Wigan całkiem nieźle sobie radzi, Bolton też raczej nie poleci.
Reasumując - trzeba tymi zawodnikami wstrząsnąć, tylko czy Zola się do tego jeszcze nadaje? Materiał na to ma, tylko to może nie wystarczyć.



