Tylko, że Arsenal podobnie jak wy, zdecydowanie lepiej sobie radzi w ataku. Obrona jest najsłabsza, to i trzeba atakowaćMentor pisze:Odnośnie oczekiwanej uczty ofensywnej mam nieco wątpliwości. Spodziewam się mimo wszystko bardzo ostrożnej gry Arsenalu. Przynajmniej do momentu utraty bramkiWszyscy dobrze widzą, że u siebie lepiej wygrać 1:0 niż 2:1 i z takim nastawieniem pewnie rozpoczniecie zawody. Jeżeli Barcelonie uda się coś strzelić (szczególnie jeśli trafimy pierwsi) to sytuacja powinna się zmienić. W każdym bądź razie scenariusz gry cios za cios jest raczej mało prawdopodobny. Szansą na taki obrót spraw mogłaby być chyba tylko bardzo słaba postawa Waszej obrony. Wtedy pozostałby Wam tylko atak
Arsenal u siebie nie może grać zachowawczo, musi grac swoje, czyli dążyć do strzelenia bramek i zapewne to będzie robił. Jak coś nie wychodzi [obrona], to trzeba robić to co się potrafi [atak]
Jasne, był kilka klas gorszy. W pierwszym meczu z United wcale nie był gorszy. Kontrowersyjny karny Rooney'a. a później Diaby do złej bramki strzeliłJeśli Arsenal był o kilka klas gorszy w meczach z United oraz CFC
O kilka klas to był VfB gorszy od Barcy niedawno.



