David wybił się dalej niż Pacheco, bo Torres był kontuzjowany i nie miał go kto zastąpić (niby mógł grać tam Kuyt, ale Rafa woli Holendra kaleczącego na prawej stronie). Ja uważam Pacheco za gracza znacznie bardziej perspektywicznego.
O umiejętnościach nie będę nawet dyskutował, bo są one zdecydowanie po stronie młodego Hiszpana. Teraz tylko przypakować musi, to w jego przypadku konieczność. No i trzeba liczyć na to, że Rafa pokaże, że ma jaja i zacznie stawiać na Hiszpana.



