Talentów Belgom niejedni mogą pozazdrościć, ale droga do zbudowania silnej i liczącej się reprezentacji przed nimi jeszcze bardzo daleka, o europejskiej czy światowej czołówce nawet nie wspominając. Niekiedy selekcjonerzy mając do dyspozycji te prawdziwe gwiazdy europejskich salonów nie są w stanie stworzyć silnych reprezentacji, a co tu dopiero mówić o drużynie złożonej wyłącznie z samych talentów wspartej przeciętnymi graczami drugiego sortu. Na opinii wielkiego talentu jakiś tam czas można sobie jechać, ale wcześniej czy później trzeba przeskoczyć ten poziom czy dwa wyżej aby nie popaść w przeciętność. Z licznej utalentowanej młodzieży belgijskiej jeszcze nikt niczego tak naprawdę wartościowego jeszcze nie osiągnął i niewiadomo czy w ogóle osiągnie. Owszem notowane są liczne udane występy pojedynczych graczy, ale to wciąż nie ten poziom, który zarezerwowany jest dla tych pierwszoplanowych postaci europejskiej czy światowej piłki.Pawel875 pisze:Co myślicie o młodych Belgijskich piłkarzach? Czy za jakieś 5 lat reprezentacja złożona z min. Lukaku, Defoura, Hazarda, Fellainiego, no już niech będzie nawet ten Witsel, Dembele, Vermaelena (dopiero 24 lata), Vertonghena, Logan Bailly'ego (chociaż nie śledzę Bundesligi, niewiem czy gra i jak gra, no ale w sumie w Belgii jest ceniony) będzie światową/europejską czołówką?
Dużą, a nawet i największą nadzieją na odbicie się od dna dla Belgów, a może nawet na coś znacznie więcej, powinien być Lukaku, który zdecydowanie ma zadatki na stanie się najlepszym belgijskim napastnikiem w historii. Przy skali jego talentu nie powinno być to o tyle trudno, że Belgowie nigdy w historii nie dorobili się środkowego napastnika prawdziwej światowej klasy – dość powiedzieć, że jednymi z najlepszych strzelców w drużynie narodowej są naprawdę bardzo ale to bardzo przeciętni piłkarze jak Wilmots, Sonck czy Coulemans. Początek w lidze ma rewelacyjny, no ale pamiętać jednak należy, że poziom ligi jest nikczemnie niski w porównaniu z europejskimi wyżynami i jego talent wymaga jednak poważniejszej weryfikacji, no ale z tym też nie ma się co spieszyć, bo popędzając zbytnio sprawę można bardziej jego karierze przeszkodzić jak pomóc. Na razie słaba liga i puchary z doskoku muszą mu wystarczyć, zresztą w tych ostatnich radził sobie znakomicie, co może być dobrym prognostykiem przed meczami reprezentacji, w której bez dwóch zdań już teraz powinien otrzymać pełny etat. Podobnie sprawa ma się zresztą z innymi talentami brylującymi na lokalnym podwórku – przyjdą poważniejsze ligi, poważniejsze wyzwania i okaże się, że są to tylko dobrzy i solidni piłkarze czy jednak coś znacznie więcej, bo jednak dobra gra w swojej lidze czy nawet w pucharach to zupełnie coś innego jak błysk w innej lidze, w innych warunkach (to tak a propos dobrej postawy Standardu w LE, bo już nie raz tak było, że wyniki w Europie były świetne, a później większej kariery z graczy nie robił nikt).
Na dzień dzisiejszy najbardziej obiecująco wyglądają chyba Hazard z Fellainim, chociaż nie wiem czy temu pierwszemu nie zaszkodzi nazywanie go przez Zidana przyszłym crackiem, bo już chłopak zaczął snuć na łamach prasy jakieś rozważania odnośnie swojej przyszłości na zasadzie, w którym z wielkich klubów najlepiej byłoby kontynuować swoją karierę. Czyżby sodówa? Właśnie ci dwaj powinni odgrywać kluczowe role w reprezentacji budowanej przez Advoocata, ale o jakieś większe sukcesy w postaci awansu do ME czy MŚ może być niezwykle ciężko. Powiedziałbym nawet, że nie bardzo jest nawet na co liczyć, bo Niemcy to jednak inny level, a Hiddinkowa Turcja to w teorii również kandydat na znacznie większe postępy w grze oraz idące za tym lepsze wyniki niż dzisiejsza Belgia. Trzecie miejsce w grupie to z kolei ponownie niski koszyk przy następnych eliminacjach, a co za tym idzie kolejne duże problemy z załapaniem się na wyjazd. Obiecująco to wszystko wygląda, w zasadzie dawno już tak to dobrze nie wyglądało jeżeli chodzi o futbol belgijski, ale całkiem możliwe albo nawet najprawdopodobniejsze jest to, że najbliższa duża impreza na jakiej będzie dane Belgów zobaczyć to będą ME w 2016 roku we Francji (mają ofertę dużo lepszą niż Włosi, a po wpadce z Ukrainą UEFA drugi raz takiego błędu nie popełni i nie przyzna Euro w drodze decyzji politycznej Turcji).



