ale prosze
Gael Clichy uważa, że brak przerwy zimowej w Premier League jest dużą niewygodą dla występujących na arenie międzynarodowej klubów angielskich.
W tym sezonie, po raz pierwszy od 7 lat, żadna drużyna z angielskiej ekstraklasy nie awansowała do półfinału Ligi Mistrzów. Manchester United oraz Arsenal - ekipy, które dostały się do ćwierćfinału, pożegnały się z tymi prestiżowymi rozgrywkami w tym tygodniu.
Tegoroczni półfinaliści Champions League reprezentować będą 4 różne kraje - Hiszpanię, Niemcy, Włochy oraz Francję. Wart podkreślenia jest fakt, że we wszystkich tych państwach rozgrywki ligowe są zawieszane zimą na parę tygodni.
Francuski obrońca przyznał, że Barcelona w pełni zasłużenie wyeliminowała The Gunners z Ligi Mistrzów, stwierdził jednak, że zmęczenie odbija się mocnym piętnem na dyspozycji najlepszych angielskich ekip, które są zmuszone do walki na kilku frontach.
- Myślę, że brak angielskich zespołów na etapie 1/2 finału Champions League jest dużym ciosem dla Premier League, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy jedyną europejską ligą pozbawioną luksusu, jakim jest niewątpliwie przerwa świąteczna - powiedział Francuz.
- Nie chce szukać usprawiedliwienia, lecz mając dwa tygodnie wolnego zimą, w środku sezonu można wypocząć i "naładować akumulatory". Jednak my ciągle co trzy dni wybiegamy na boisko, a to prowadzi do przemęczenia i większej ilości kontuzji.
- Patrząc na mecz z Barceloną na Camp Nou można dojść do wniosku, że 6 lub nawet 7 piłkarzy naszego pierwszego składu zmaga się z urazami i nie jest zdolnych do gry. Ta sytuacja, która rokrocznie zachodzi pod koniec sezonu i dotyczy zarówno Arsenalu, jak i Chelsea oraz Manchesteru United. Rozgrywamy bardzo dużo meczów, przez co cierpi cały angielski futbol.
- Lubimy grać w Boxing Day, jednak potrafi to być bardzo wyczerpujące - dodał Gael Clichy.



