Bez przesady.Kosmos. Mamy polityczny armagedon
Swoją drogą może ktoś dobrze rozeznany powiedzieć jak wyglądać teraz będą elity Pisu? Ostał się ktoś prócz Jarosława?
PiS i tak szykował się do katastrofy w najbliższych wyborach. Katastrofa dużo bardziej dotkliwa, bo namacalna, miała miejsce dziś, partię więc należy chować już teraz razem z tragicznie zmarłymi. To chyba jedyny plus tej potwornej tragedii.
Armagedonu nie ma, bo dla POzostałych partii jest ta sytuacja co najmniej na rękę - wiem, że tragedia to jest, ale stratedzy partyjni się tym nie przejmą nadto. Poza urzędnikami najwyższych stopni z wojska czy bankowości większość osób to byli ludzie skazani na klęskę na swoich stanowiskach, co było tylko kwestią czasu - na czele z Kaczyńskim i Kurtyką.
W PiS i tak rządził Jarosław, więc tu się niewiele zmieni, choć partia straci niezwykle na splendorze nawet wśród swojego żelaznego elektoratu. Ciekawi mnie to zresztą, czy Jarosław posunie się aż do wykorzystania śmierci rodziny przy okazji politycznych zagrywek - jest jedną z niewielu osób w polityce zdolnych do tego.
To, co stało się dziś - odejście z polityki wielu osób powiązanych z PiS - miało i tak nadejść w ciągu najbliższych miesięcy. Szkoda więc, że zamiast na drodze politycznej, i należnej tej partii, klęski, miała miejsce taka potworna tragedia.
Podobnie jak przy okazji śmierci Jacksona mam nadzieję, że zaraz usłyszę o tym, że to wszystko zostało wyreżyserowane, czy coś...



