Re: Katarstrofa prezydenckiego samolotu

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Katarstrofa prezydenckiego samolotu

Post autor: Wilmore » 10 kwie 2010, 12:19

Wcale się nie zdziwię, jeżeli Jarosław będzie kandydował na prezydenta a tą katastrofę wykorzysta w kampanii.
Pisałem o tym wyżej, Jarosław to specyficzny polityk, jego niestety na to stać.
Wielka tragedia dla kraju bo bez względu na polityczne sympatie trzeba powiedzieć jasno, że kraj na tym straci
Umówmy się - tragedia Skrzypka, generalicji, ludzi duchownych będzie dla ich dziedzin niezwykle istotna. Tragedia wojskowych właściwie dla całego kraju.
Tragedia posłów, ludzi z kancelarii, to bardziej tragedia ich rodzin, niż narodu, dla państwa to nie jest koniec świata.
Tragedia prezydenta to tragedia historyczna w skali całego świata, dotkliwa dla kraju, ale po to są niektóre uprawnienia Komorowskiego, żeby sobie z tym poradzić. Nigdy go nie ceniłem, jest mi go bardzo żal, ale i tak rozkręcała się już kampania, w której by nie miał szans.
Potworna tragedia, coś niebywałego.

Z drugiej strony bardzo podoba mi się stanowisko wielu ludzi nie znających się na polityce, którzy po katastrofie odgrywają pierwszych etyków narodu i oczekują od reszty samobiczowania się przez kolejny rok, bo zginęli najważniejsi ludzie w państwie.
Jakby ci zginęli - rada ministrów, premier, marszałek sejmu, senatu, prezydent - to bylibyśmy dopiero w głębokiej dupie. Cios jest bardzo dotkliwy, ale to nie jest taka sytuacja, że nie ma już nikogo na stanowiskach.
Ciekaw jestem, jak ta nasza pożal się boże klasa polityczna tę tragedię wykorzysta. Paru chętnych się pewnie niestety znajdzie.
Obchodzić Cię będzie kto w razie wojny będzie dowodził naszym wojskiem żeby ratować twoją dupę?
Jaką kuwa wojną? Człowieku, taką tragedią była śmierć Sikorskiego w trakcie II WŚ, nie teraz. Oczywiście, ich śmierć to ogromna strata dla kraju, ale ani nie jesteśmy w stanie wojny, ani długo nie będziemy, bez obaw.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”