Pisałem o tym wyżej, Jarosław to specyficzny polityk, jego niestety na to stać.Wcale się nie zdziwię, jeżeli Jarosław będzie kandydował na prezydenta a tą katastrofę wykorzysta w kampanii.
Umówmy się - tragedia Skrzypka, generalicji, ludzi duchownych będzie dla ich dziedzin niezwykle istotna. Tragedia wojskowych właściwie dla całego kraju.Wielka tragedia dla kraju bo bez względu na polityczne sympatie trzeba powiedzieć jasno, że kraj na tym straci
Tragedia posłów, ludzi z kancelarii, to bardziej tragedia ich rodzin, niż narodu, dla państwa to nie jest koniec świata.
Tragedia prezydenta to tragedia historyczna w skali całego świata, dotkliwa dla kraju, ale po to są niektóre uprawnienia Komorowskiego, żeby sobie z tym poradzić. Nigdy go nie ceniłem, jest mi go bardzo żal, ale i tak rozkręcała się już kampania, w której by nie miał szans.
Potworna tragedia, coś niebywałego.
Z drugiej strony bardzo podoba mi się stanowisko wielu ludzi nie znających się na polityce, którzy po katastrofie odgrywają pierwszych etyków narodu i oczekują od reszty samobiczowania się przez kolejny rok, bo zginęli najważniejsi ludzie w państwie.
Jakby ci zginęli - rada ministrów, premier, marszałek sejmu, senatu, prezydent - to bylibyśmy dopiero w głębokiej dupie. Cios jest bardzo dotkliwy, ale to nie jest taka sytuacja, że nie ma już nikogo na stanowiskach.
Ciekaw jestem, jak ta nasza pożal się boże klasa polityczna tę tragedię wykorzysta. Paru chętnych się pewnie niestety znajdzie.
Jaką kuwa wojną? Człowieku, taką tragedią była śmierć Sikorskiego w trakcie II WŚ, nie teraz. Oczywiście, ich śmierć to ogromna strata dla kraju, ale ani nie jesteśmy w stanie wojny, ani długo nie będziemy, bez obaw.Obchodzić Cię będzie kto w razie wojny będzie dowodził naszym wojskiem żeby ratować twoją dupę?



