"Cień nad Les Bleus" - pisze niedzielny dziennik "L'Equipe". Kilku piłkarzom reprezentacji Francji grozi oskarżenie o uprawianie seksu z nieletnią prostytutką. Dwóch już zostało przesłuchanych. Skandal może mieć wpływ na skład kadry na mundial w RPA.
Nazwiska ze względu na charakter śledztwa nie zostały podane do wiadomości ani przez dziennik "L'Equipe" ani przez stację telewizyjną M6 (głównego udziałowca Girondins Bordeaux), która pierwsza poinformowała w sobotę o sprawie. Wiadomo tylko, że chodzi o trzech, może nawet czterech piłkarzy z kadry trójkolorowych. Dwóch z nich gra w ligach zagranicznych, jeden w klubie z południowej Francji.
Sprawa wypłynęła przy okazji śledztwa dotyczącego stręczycielstwa w - działającym przy popularnej wśród piłkarzy dyskotece - klubie nocnym w dzielnicy Champs-Élysées. Paryska policja wykryła, że wśród klientów byli również piłkarze reprezentacji Francji. Przy okazji okazało się jednak, że jedna z kobiet zatrudnionych w klubie była nieletnia. Za uprawianie seksu z nieletnią we Francji grozi kara do trzech lat więzienia i grzywna w wysokości 45 tys. euro.
Sprawa została przekazana do prokuratury w Paryżu. Wkrótce rozpocznie się proces sądowy. Dwóch piłkarzy zostało przesłuchanych jako świadków. Jeden z nich - ofensywny pomocnik - może być oskarżony. Według przecieków do mediów tłumaczy się, że nie wiedział, że ma do czynienia z nieletnią...
Dziennik "L'Equipe" pisze przy okazji, że wizyty piłkarzy w agencjach towarzyskich to znany sposób "odprężenia" w świecie futbolu, nie tylko wśród reprezentantów Francji. Paryż jest jednym z ich ulubionych miast, bo zapewnia dyskrecję. Jeśli jednak nie zostanie ona zachowana - co jest możliwe w tym wypadku - piłkarze ryzykują bardzo wiele. Mogą stracić kontrakty ze sponsorami, a ich wartość na rynku transferowym zostanie znacznie obniżona.
Na niecały miesiąc przed ogłoszeniem kadry na mundial w RPA zawodnik, którego nazwisko zostanie ujawnione w tej aferze zapewne nie dostanie powołania do reprezentacji.
"Ta afera może narobić wiele hałasu" - pisze dziennik "Le Figaro".


