Nigdy nie rozumiałem tego argumentu i stwierdzeń o obowiązku, czy powinności głosowania. Głosowanie to prawo, a nie obowiązek. Po kiego ch za przeproszeniem ktoś, kto nie ma pojęcia o polityce, nie interesuje się nią, jednym słowem ma ją głęboko w dupie, nagle ma iść głosować? Przez takie sytuacje później zostają wybierania tacy idioci. Uroki demokracji. A przyczyniają się do tego oczywiście te wszystkie kretyńskie hasła i kampanie medialne, że trzeba głosować. Mam prawo krytykować zawsze i wszędzie, a nie zależnie od tego, czy głosowałem.kaczy pisze: Wszyscy do urn powinni iść. Bynajmniej dlatego żeby mieć później moralne prawo do narzekania na swój kraj.
A wybór oddam na Korwina lub Jurka. Albo oddam nieważny.
E: O ile w ogóle powyżsi kandydaci zbiorą potrzebną ilość podpisów - 100 tys. z kapelusza, to tylko Beger bierze



