Ebi

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 28 mar 2005, 1:00

To jest qrcze magia jak tu się tematu dublują :evil:. Ta sama dyskusja toczy się w temacie http://www.swiatpilki.com/viewtopic.php?p=49774#49774 . chociaż tam jush zbacza powoli ku obsadzie prawego skrzydła reprezentacyjnego...

A żeby roluźnić dyskusję oto co powiedział Ebi przed meczem z Azerami:
niejaka piłka nożna pisze:90 minut z Euzebiuszem SMOLARKIEM
Wiedziałem, że wrócę
Korespondencja z Niemiec
- Po ponad rocznej przerwie doczekał się pan w końcu powołanie do reprezentacji...
- I bardzo się z tego powodu cieszę - mówi pomocnik Borussii Dortmund. - Wiedziałem, że selekcjoner Paweł Janas o mnie nie zapomni.
- Ale za to z powodu dwóch meczów eliminacyjnych trzeba będzie spędzić Wielkanoc poza domem. Martwi to pana?
- Dla reprezentacji warto się poświęcać. Gdybym nie otrzymał powołania, to siedziałbym u rodziców w Holandii i nie robił nic sensownego. A tak mogę się przyczynić do awansu biało-czerwonych do mistrzostw świata!
- Dlaczego wcześniej nie mógł się pan dogadać z selekcjonerem?
- Nie wiem. Jakoś nie mieliśmy dotychczas do siebie szczęścia. Gdy nawet byłem powoływany - jeszcze jako zawodnik Feyenoordu - to nie mogłem przyjechać, ponieważ Holendrzy nie wyrazili na to zgody. To nie mogło podobać się selekcjonerowi i może dlatego żywił do mnie urazę. Najważniejsze, że teraz wszystko jest już w porządku.
- O pana nominację walczył też Włodzimierz Smolarek - ojciec, ale także kolega Janosika z reprezentacji sprzed dwudziestu lat. Może tata niepotrzebnie się wtrącał i tylko pogarszał sytuację?
- Tata miał prawo mówić co uważa, a Janas nie powinien na to zwracać uwagi. Na szczęście panowie wszystko między sobą wyjaśnili i bardzo się cieszę, bo cały czas chcę być reprezentantem Polski.

Wróć do „Niemcy”