No i strasznie się cieszę, że to Milito wygrał te trofeum. Niedoceniany jak nikt inny w światowym futbolu, a piłkarz wybitny. Wybitny nie dlatego, że jest fantasistą, a dlatego, że do perfekcji opanował tą "podręcznikową" grę. On zawsze robi to co robić trzeba i jest w tym nie do zatrzymania. Facet wygrywa wszystko, w każdym nawet najtrudniejszym meczu! Gdzie Milito, a gdzie Zlatan!
Wielkie brawa, dla wspaniałego w tej edycji Interu!
Forza Calcio!
No i duży szacunek dla Bayernu. Nie lubię strasznie tego zespołu (zawsze odczuwałem jakąś butę w tym zespole), ale baaardzo szanuje za to co pokazali w tej edycji.
W dupie mam "prawdziwych kibiców". Jestem bardziej prawdziwy od tych troglodytówarek_ahig pisze:Jeszcze jedno. Z czego sie tak cieszycie zdecydowana wiekszosc kibicow pozostalych wloskich klubow?
Prawdziwy tifosi Juventusu, Milanu czy tez Romy nie ciesza sie z sukcesow Interu. Nie ma nawet takiej mozliwosci. Nie na tym to polega.


