Na wstępie zaznaczam, że jestem fanem Argentyny.
Osobiście uważam, iż z taką grą, Albicelestes nie wygrają tytułu. Po prostu jest to drużyna zbyt jednomiarowa (przynajmniej w tych dwóch ostatnich meczach), by móc coś osiągnąć. Bardzo przeciętnie w obronie, chociaż nie demonizowałbym tego kiksu Demichelisa, słabo w ataku pozycyjnym - jedyne, co się może podobać, to szybki atak, jednak z dobrze zabezpieczającymi tyły chociażby Anglikami to tak fajnie nie będzie wyglądać. Nie przeceniałbym również stałych fragmentów gry, bo wyżsi o dwie głowy Anglicy a słabi fizycznie Koreańczycy... Co do tego sławetnego ataku. Strasznie nie podoba mi się współpraca tria Tevez - Messi - Higuain i smiem twierdzić, iż tercet Aguero-Messi-Higuain poradziłby sobie dużo lepiej. Aguero, w porównaniu do Teveza, bardziej nadaje się do gry kombinacyjnej, co przy stylu gry zaproponowanym przez Maradone jest bardzo istotne. Co się zmieni? Czy Diego zauważy, że z Aguero zamiast Tevezem jego zespół strzelił dwie bramki? Moim zdaniem może to być kluczowa zmiana w kontekście mistrzostw świata, jaka może zajść w tej drużynie. Na stan dzisiejszy Albicelestes odpadają w 1/4 z Niemcami.



