Doprawdy nie rozumiem jak mozna mowic o najlepszej grze Hiszpanow sposrod druzyn europejskich. Przychylam sie do zdania clonera, ze z pewnoscia lepiej prezentuja sie od nich Holendrzy i Niemcy, a i Portugalczycy wcale nie graja duzo gorzej. Niemcy z Australia zagrali swietnie, z Serbia pomimo gry w 10 nie byli zespolem gorszy. Ba momentami duzo lepszym. Hiszpanie przegrali ze slabymi Szwajcarami, ze slabym Hondurasem wygrali 2-0, a z Chile do momentu czerwonej kartki nie stworzyli zadnej sytuacji bramkowej. Wszystkie sytuacje, ktore mieli wynikaly z frajerstwa i bledow Chilijczykow. Obie bramki padly w ten sposob. Chilijczycy grajac 11 na 11 kontrolowali spotkanie i tylko frajerstwu swoich napastnikow zawdzieczaja, ze nie prowadzili z Hiszpania. Zepchneli mistrzow Europy do defensywy. Znamienne powinno byc, iz mieli wieksze posiadanie pilki od zawodnikow La Roja.
Z taka gra jak do tej pory Hiszpanie moga zakonczyc soj udzial nawej w 1/8 z Portugalczykami. Obrona gra strasznie niepewnie, Torres to zenada w czystej postaci. Ta seria Portugalczykow meczow bez porazki powinna robic wrazenie. Dodatkowo trzeba im oddac, ze jako jedyna druzyna obok Urugwaju nie stracili do tej pory bramki na tych mistrzostwach.



