Niestety mizeria. Wiem, że zabrzmi to dziwnie, ale Meksyk grał dobrze a Argentyna słabo (jak na swoje możliwości) a wynik przecież jest zgoła odmienny. Jestem zniesmaczony bo znowu sędziowie zepsuli widowisko i w zasadzie nie chce mi się nawet pisać o pozostałych aspektach.
Argentyna dzisiaj słabo z tyłu i słabo z przodu a więc generalnie zero. Powtórzę raz jeszcze, że z taką grą Niemcy ich rozjadą, ale mam jednak nadzieję, że będzie lepiej. Asystenci Maradony (mam na myśli tych, którzy myślą za niego) niech wymyślą coś na środek pola.
Jaką rolę pełnią w obecnej taktyce Maxi i Di Maria?


