Przy sytuacjach spornych sędzia spotkania powinien "wspomagać" atakujący zespół, a spalony jeśli był to minimalny. Choć muszę się przyznać, że w pierwszym momencie myślałem, że bramka nie zostanie uznana. Trzeba także przyznać, że arbiter dzisiejszego meczu sędziował trochę pod Mistrzów Europy. Ronaldo był kilkakrotnie faulowany na połowie przeciwnika, jednak sędzia nie reagował. Możliwe, że już napatrzył się na wyczyny aktorskie Portugalczyka w lidze i nie chciał zostać oszukany. Osobiście takie zachowania arbitra mi się podobają, pokażmy nurkowi, że jeśli będzie często symulował, to czasami sędzia prawdziwy faul pomyli z nurkowaniem. Choć jak znając Ronaldo, pewnie nic się nie zmieniulynif pisze:Moim zdaniem kawałeczek bliżej bramki był strzelec przy podaniu.



