Błąd jest błędem, ale ciężko to porównać do spotkań Argentyny z Meksykiem i Anglików z Niemcami. Tu jest potrzeba kilka dokładnych powtórek tam nie potrzeba było tego.
Mnie osobiście podobało się sędziowanie głównego. Nie że było bezbłędne ale sędzia traktował obie ekipy równo. Nie widział kilku tak ewidentnych przewinień, że chyba robił to specjalnie. Te kopnięcie Ronaldo przez Puyola, zrobił to specjalnie wg. mnie, albo faul na Ikerze, gościu wbił go w bramkę, a arbiter nic. Było kilka specjalnych kopnięć, czy fauli szczególnie na lewej stronie Hiszpanii, ten Costa miał kilka spięć z Villa i Capdevilla i spodziewałem się, że dojdzie tam do jakieś czerwieni.



