No właśnie, ile? Bo dobrych podań nie miał wcale, ale takich byle jakich 50 metrów od bramki to może się trochę uzbierało.Jarzinho pisze:A ile miał kontaktów.
Swoje w kwestii postawy Ronaldo napisałem, powtarzać się nie będę. Zainteresowani mogą sobie przeczytać.
Aha, "Arogancki Ronaldo". Ja mu się nie dziwię, że się wkurzył. W końcu obarczono go całą winą za słabość całej reprezentacji. Dziecinne szukanie jednego winnego, w stylu dziennika Marca po przegranych Realu w ubiegłym sezonie. Zaiste mądre to ze strony opinii publicznej. Szkoda, że autor artykułu nie podpisał się z imienia i nazwiska, bo mógłbym go użyć w następnym zdaniu. Ciekawe, czy ten osobnik nie byłby "arogancki", gdyby obarczono go (i tylko jego!) winą za wszystkie głupoty, które kiedykolwiek pojawiły się na łamach sport.pl



