Holendrzy praktycznie zapewnili sobie występ w finale. Pierwszy raz od 1978 roku. To ich dopiero czwarty półfinał w historii. Dwie największe postacie sezonu ligowego - Sneijder i Robben udowadniają, że ich sukcesy nie były przypadkiem. Sniejder dzisiaj gol i asysta. Robben - czy ktoś ma statystykę ile razy był dziś faulowany? To chyba jakiś rekord mistrozstw. Non stop Brazylijczycy go kopali. Bastos zarobił żółtko i został zmieniony (a powinien dostaćź drugie żółtko) Melo sfrustrowany ciągłymi kiwkami genialnego egoisty skopał go jak psa. Dodatkowo rzut rożny, po którym padł gol wykonywał Robben, akcja bramkowa na 1-1 rozpoczęta of faulu na Robbenie, który sresztą odgrywał do Sniejdera.
Grając nieefekciarsko i lejąc przeciętne drużyny Holendrzy prktycznie są w finale - jeśli tak by się stało to byłaby to najłatwiejsza chyba droga od czasu Niemców w 2002 roku.
Swoją drogą to w półfinale mamy już Holendrów i prawdopodobnie Hiszpanów. Na przełamanie ten Mundial jak widzę.



