Kaczyński natomiast powinien zajrzeć do słownika języka polskiego:
męczennik «człowiek, który cierpi lub poniósł śmierć w obronie swoich przekonań, zwłaszcza wiary»
Śmierć w Smoleńsku była olbrzymią tragedią, ale równie olbrzymim nadużyciem jest nazywanie ich męczennikami, widać u Kaczyńskiego ślad jego dawnej retoryki - delikatna sugestia co do jego zdania na temat tej katastrofy. W porządku, ma pełne prawo mieć takie zdanie, ale takie słowa w przemówieniu po wyborach? Nie uchodzi, nie uchodzi.
Szkoda, że populistycznego chwytu Kaczyńskiego z głosowaniami Komorowskiego nikt rozsądnie nie wytłumaczył, Komorowski dał strasznie ciała w tej sprawie, przecież można było Kaczyńskiego łatwo ośmieszyć.Cała prawde o załosnym i klamliwym kurskim pokazał giertych, kiedy przeczytał kto i jak głosował.
Ależ Arku. Ja jestem człowiekiem lewicy powiedzmy sobie średniego pokolenia, wstydź się takiego języka.On moze zaprzeczac, ale jestem pewien, ze to czerwoniec czystej krwi.



