REPREZENTACJA:
Wciąż i wciąż na najwyższych szczeblach turniejów.
2002 - srebro na MŚ
2005 - brąz na Pucharze Konfederacji
2006 - brąz na MŚ
2008 - srebro na ME
2010 - półfinał MŚ (może być brąz - kolejny medal)
Ani jednego triumfu.
FUTBOL KLUBOWY:
2002 - przegrany finał LM Bayeru Leverkusen, przegrany finał Pucharu UEFA Borussii Dortmund
2006 - przegrany półfinał Pucharu UEFA Schalke
2007 - przegrany półfinał Pucharu UEFA Werderu Brema
2008 - przegrany półfinał Pucharu UEFA Vayernu Monachium
2009 - przegrany finał Werderu Brema, półfinał Hamburgera SV
2010 - przegrany półfinał Pucharu UEFA Hamburgera SV, przegrany finał LM Bayernu Monachium.
Ani jednego triumfu.
Mamy zatem same srebrne i brązowe medale, że tak powiem. Od 2001 roku (triumf Bayernu w LM) ani jednego złota, ani jednej wygranej (nie wliczam drużyn juniorskich). A mamy rok 2010, w którym niemieckie drużyny znów nic nie wygrają. Brak talentów? Umiejętności? Dla mnie - tak. Wszystkie te sukcesy zawdzięcza dyscyplinie, taktyce itp. Indywidualnie, kadrowo, nazwiskowo są drużyną, która w XXI wieku nie powinna W OGÓLE wejść do półfinału - czy to w 2002 czy to w 2008 czy to w 2010. Niemniej niemiecki futbol przechodzi wielką rewolucję, ale to już temat na jakiś felieton. Tyle.



