Anglicy od czasu kiedy strzelili gola na 1:2 aż do momentu kiedy stracili trzecią bramkę również nacierali, również mieli groźne sytuacje. Co z tego? Niemcy świetnie potrafią kontrować i niewykluczone, że pokazaliby tą broń również wczoraj, ale nie mieli zbytnio okazji.Oni się starali, strzelali. A już gdzieś wcześniej napisałem, że jak ktoś się stara, próbuje to w końcu to wyjdzie. Bramk(i)a dla Hiszpanów w takim wypadku byłyby tylko kwestią czasu. Po prostu lepiej grali.


