Pamiętam jak podobny wątek chciałem założyć już po ćwierćfinale ze swoimi przemyśleniami na temat najlepszych i najgorszych zawodników turnieju. Wtedy uważałem Muslerę za jednego z najlepszych na turnieju, ale i w meczu z Holendrami i Niemcami się nie popisał delikatnie mówiąc.
Może nie tyle jedenastka (na to nigdy nie umiałem się zdecydować) co bardziej wyróżniający się piłkarze.
Bramkarze:
Casillas - poza kilkoma źle odbitymi strzałami (chociażby w meczu z Paragwajem) bronił pewnie i dobrze. Hiszpania mogła na niego liczyć w każdej sytuacji, w meczu z Holendrami dwa razy ratował ich przed stratą bramki (Robben) czy to broniąc karny Paragwajczyków. Większego błędu który spowodowałby stratę bramki też mu przypisać nie można (Hiszpania straciła w końcu tylko 2 przez cały turniej).
Neuer - bardzo mocny punkt reprezentacji Niemiec, świetnie zastąpił w bramce takie legendy jak Kahn i Lehmann. Nasi zachodni sąsiedzi mogą więc już zapomnieć o przeszłości i zastanawiać się nad tym co będzie. Bardzo dobry mundial w jego wykonaniu, Ci co nie mieli do niego przekonania musieli już zmienić zdanie. Mimo wszystko oceniłbym go minimalnie niżej od Hiszpana ze względu na bramkę z Serbią, gdzie imo mógł zachować się lepiej.
Prawy obrońca:
Ramos - ogólnie cała Hiszpania rozegrała bardzo dobry turniej więc nawet i Ramosowi się pochwały należą. Nie gubił linii, pewnie grał z tyłu, bardzo mocno pracował z przodu. Dalej czasami brakowało precyzji i dokładności, ale tak czy tak świetny turniej obrońcy Realu.
Maicon - Brazylia ogólnie zawiodła, ale gracz Interu dla mnie grał świetnie. Bardzo dobrze w defensywie, do tego pełno rajdów, dryblingów i piękna bramka z Koreą.
Lahm - osobiście miałem trochę większe oczekiwania od kapitana zachodnich sąsiadów, a imo ani z przodu ani z tyłu nie grał fenomenalnie, powiedziałbym że był po prostu solidny.
Lewy obrońca:
Coentrao - jedyny obok Mullera zawodnik, który imo wypromował się na tym mundialu. Świetny na tle bezbarwnej Portugalii, dobrze grał w defensywie, podłączał się do ataku kiedy trzeba była, do tego chyba nawet 2 asysty w meczy z Koreą. Mimo wszystko jak na kogoś bez większego doświadczenia zagrał dobry turniej.
Fucile - nie wiem czemu, ale uwielbiam Urugwajczyka. Czy to w Porto czy to w reprezentacji zawsze poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Na mundialu było podobnie, w obronie nie do przejścia, pełno zatrzymanych kontr rywali, podłączał się też nieźle do ataku. Świetny turniej podobnie jak całego Urugwaju.
Środkowy obrońca:
Lugano - kapitan Urugwaju, w parze z Godinem właściwie nie do przejścia. W obronie właściwie bezbłędny, szkoda że kontuzja nie pozwoliła mu zagrać całego meczy z Holendrami bo może inaczej by to wyglądało.
Godin - gdy grał wraz z Lugano Urugwaj z tyłu wyglądał fenomenalnie. Wystarczy zauważyć, że zszedł w przerwie meczu z Koreą i w drugiej połowie już to tak kolorowo nie wyglądało, zresztą Urugwaj z nim i bez niego to całkiem inny zespół na tyłach.
Mathijsen - doświadczony holender w tym turnieju mi zaimponował, grał solidnie, nie popełniał indywidualnych błędów, koledzy mogli zdecydowanie na niego liczyć.
Friedrich - tutaj może mam obraz lekko zakrzywiony przez bramkę z Argentyną i ta poprzeczkę w meczu z Urugwajem(?). Tak czy tak pewny z tyłu i większego błędu sobie nie przypominam.
Defensywny pomocnik:
Mascherano - jeden z nielicznych Argentyńczyków który nie zawiódł. Właściwie biorąc pod uwagę taktykę to często w pojedynkę trzymał druga linię reprezentacji.
Busquets - przez wielu niedoceniany, ale trzeba mu oddać co jego, na tych mistrzostwach grał bardzo dobrze, właściwie w każdym meczu. Przed turniejem uważałem za idiotyzm, że jedzie kosztem Senny, jednak pomyliłem się zdecydowanie. Hiszpanie kompletnie nie odczuli braku Brazylijczyka.
Schweinsteiger - mózg reprezentacji Niemiec, na całym turnieju popełnił chyba tylko jeden błąd, przy bramce na 1:1 dla Urugwaju. Poza tym jednak świetnie rozdzielał podania, regulował tempo gry, walczył w obronie, pomagał rozgrywać. Kapitalny zawodnik.
Raul Meireles - obrok Coentrao jedyny zawodnik Portugalii którego gra mi się podobała. Nie odstawiał nogi, pracował w defensywie, kiedy trzeba było podłączał się do ataku. W meczy z tragiczną Koreą zrobił sporo więcej od chociażby Ronaldo.
Annan - reprezentacja Ghany na tym turnieju kompletnie mi nie imponowała, nie podobała mi się ich gra i osobiście cieszę się, że nie doszli dalej niż do ćwierćfinału. Annan to dla mnie jedyna osoba, która na tym turnieju w ich kadrze grała na wysokim poziomie. Świetny defensywny pomocnik, dobry w odbiorze, a i podać potrafi. Też pewnie długo po takim turnieju w Rosenborgu grał nie będzie.
Ofensywny pomocnik:
Iniesta - dla mnie osobiście najlepszy z Hiszpanów na całym turnieju, ta nawet od Villi. Można powiedzieć, że był wszędzie, na prawym skrzydle, na lewym skrzydle, w środku, sporo pojedynków jeden na jedno, większość wygrywana, dobra kombinacyjna gra, dwie ładne bramki. Gdyby tylko częściej decydował się strzelać zamiast wchodzić z piłką do bramki.
Sneijder - dobry turniej tego zawodnika, 5 bramek z czego 3 powiedziałbym, że lekko kuriozalne (no, ale szczęście sprzyja lepszym). Lider Holendrów, brał na siebie ciężar gry wtedy gdy było trzeba. Nie zdziwię się jeśli zdobędzie złotą piłkę, zasłużył.
Napastnicy:
Forlan - bez komentarza, zawodnik turnieju.
Villa - hiszpanie w całym turnieju strzelili 8 bramek, z czego 5 autorstwa Davida. Jego gol dał im awans z Portugalią, jego gol wyeliminował też Paragwaj. Jestem nawet w stanie zapomnieć mu nie strzelonego karnego. Zaskoczyła mnie jego dobra gra na lewym ataku kiedy Torre grał na szpicy, kibice Barcelony mogą być spokojni więc o jego grę na tej pozycji, udowodnił że potrafi. Jeden z najlepszych napastników na świecie obecnie.
Muller - największe objawienie turnieju, król strzelców imprezy, zawodnik który znakomicie wkomponował się w tą niemiecką maszynę turniejową.
Suarez - dla mnie osobiście spora niespodzianka. Wiele się mówiło, że może skończyć jak Huntelaar czy Kezman ale pokazał na turnieju, że w piłkę grac potrafi i to na wysokim poziomie. Imo po takim turnieju można powiedzieć, że nowy klub będzie miał z niego ogromną pociechę.



