Odkąd kibicuje Chelsea, to moje najgorsze wspomnienie, pamiętam do dziś jak przed TV czekałem na świętowanie, a tu ch** - Barca oddaje swój pierwszy celny strzał na bramkę i gol. Pamiętam jeszcze jak znajomi patrzyli na mnie po tym półfinale
2010 - FC Barcelona 1-0 Internazionale Milano
No i czekałem, aż Jose wygra. Wygrał, może i wyszedł taktyką 1-10-0-0, ale jakże skuteczna była ta taktyka, Mou znów triumfował, a pamiętam, że cieszyłem się tak, jakby to Chelsea wygrała



