Lyon 1:1 PSV - również niespodzianka. Francuzi po rozszadach w poprzednich etapach rozgrywek byli faworytami, ale okazało się, że nie potrafią nawet różnicą jednej bramki pokonać PSV, które nie gra fantastycznie. Holendrzy mają jednak kilka punktów w swej drużynie, na których się opiera - mówię teraz o bramkarzu, który jest dla mnie jednym (obecnie!) z najlepszych bramkarzy w Holandii.


