Pilkarze Getafe zaprezentowali sie dzisiaj zenujaco slabo na tle natchnionych zawodnikow Athletic i powinni byc szczesliwi,ze zegnaja Euskadi z bagazem 'jedynie' trzech goli. Lwy nie mialy dzisiaj slabych punktow,wiec 3 oczka w pelni zasluzenie zostaja na San Mames.
Caparros ma kim grac te swoje 4-4-2 (bardzo podobna taktyke stosuja Del Neri & QSF),a juz w ogole swietna decyzja bylo przesuniecie Muniaina na lewe skrzydlo. A propos,ten chlopak jest po prostu niesamowity. To co dzisiaj wyprawial przechodzi ludzkie pojecie - raz po raz osmieszal obroncow,biegal od pola karnego do pola karnego,walczyl jak lew w defensywie i w koncu to on wypracowal rzut karny zamieniony na bramke przez San Jose. Zabraklo tylko gola,a bylo bliziutko.
Torres w jego wieku nie potrafil tyle co on,a juz na pewno nie byl taki wszechstronny i walczny. Zdecydowanie najwiekszy baskijski talent od czasow legendarnego Julena Guerrero.
Gora Athletic !



