Liga argentyńska

Awatar użytkownika
xeneize
Skład C
Skład C
Posty: 59
Rejestracja: 10 mar 2005, 11:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: xeneize » 08 kwie 2005, 18:07

No tak, w niedzielę mecz Boca - Rosario, a na yahoo Newells - River :x. Boca rzeczywiście do meczu powinna przystąpić mocno podbudowana, choć w lidze w tym sezonie furory już nie zrobi. Po ostatnim meczu z Velez Benitez po raz pierwszy publicznie ostro skrytykował swoich piłkarzy i palnął nawet, że brakuje mu takiego piłkarza jak Gallardo, który dzieli i rządzi w River, szkoda, bo szukając winnych porażki oraz beznadziejnej gry (najlepszym zawodnikiem w Boca został wybrany bramkarz Abbondanzieri) powinien zacząć od siebie. Mecz z Velezem Boca zaczęła moim ulubionym ustawieniem (7 x 30), choć można je jeszcze ulepszyć na (8 x 30), czy nawet (9 x 30), no ale przynajmniej na razie na to się nie zanosi, skoro sukces z Pachucą przyniosła inna koncepcja. Problemem Beniteza jest to, że nie potrafi kompletnie połączyć w drużynę zawodników bardzo młodych i tych, którzy najlepsze lata kariery mają już dawno za sobą, nie umie znaleźć tego złotego środka, bo jak wystawił za dużo tych młodych to nie szło, jak za dużo tych starszych to też nie szło, może teraz po meczu z Pachucą wreszcie znajdzie to właściwe rozwiązanie. Na pewno też stabilizacji gry nie pomaga ciągła rotacja w składzie, bo w meczach ligowych i pucharowych występują praktycznie inne jedenastki, Benitez chciał zapewne oszczędnie gospodarować siłami zawodników, ale pomysł jak się okazuje był do bani, niektórych z tych piłkarzy zresztą z miejsca wyrzuciłbym z roboty (Cascini, Delgado i Guglieminpietro). Zupełnie inaczej postąpiło River, w lidze i pucharze gra ten sam skład, co przynosi wymierne korzyści. Problemem Boca jest też to, że cały czas, mimo usilnych starań grają bez playmakera. Przed sezonem mocno starali się najpierw o Romagnoliego z San Lorenzo, ale ten wybrał meksykański Veracruz i przepadł w nim jak kamień w wodę, potem chcieli sprowadzić kolumbijczyka Hernandeza z Colon, ale kluby nie doszły w tej kwestii do porozumienia. Efektem tego, są nieustające próby znalezienia piłkarza w składzie, który byłby w stanie pokierować grą drużyny, najpierw miał to być defensywnie usposobiony kolumbijczyk Vargas, potem grający bardzo ofensywnie Donnet, potem Cagna, Ledesma no i wreszczie Guglieminpietro, żaden rzecz jasna się do tego nie nadaje, dlatego już teraz Boca ponownie usilnie stara się o transfer Hernandeza, tym razam być może skutecznie. W meczu z Pachuca za napastnikami wystąpił Guglieminpietro, ale nazwaniem jego gry dobrą (pomimo zdobytej bramki, na marginesie znowu dobijał do pustej) byłoby co najmniej grubą przesadą.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”