Wiadomo jaką Wasilewski ma opinię w Belgii. Sam nie cacka się z rywalami i często gra bardzo ostro. Nieraz łokcie szły w ruch. Co prawda nigdy nie zrobił przeciwnikowi takiego kuku, ale po prawdzie gdyby doszło kiedykolwiek do czegoś takiego, w ogóle bym się nie zdziwił bo niejednokrotnie po wejściach Wasyla delikwenci mieli problemy z podniesieniem się z murawy. Można by rzec, trafiła kosa na kamień. Faul Witsela oczywiście był karygodny i w żadnym wypadku nie chcę go usprawiedliwiać.Dr.Football1 pisze:Uwielbiam Axela jako pilkarza,bo umiejetnosci i talent ma naprawde ponadprzecietne,ale to jak zachowal sie po incydencie z Wasylem pozostawia wiele do zyczenia...



