Zupełnie nie masz racji RoRo. D`Alessandro już się zmarnował i to w Wolfsburgu, w którym w ogóle się nie zaaklimatyzował. Kiedy występował w River Plate uchodził za jeden z największych talentów argentyńskiego futbolu, grał pięknie, z polotem, często sam w pojedynkę wygrywał mecze, inna sprawa, że u ówczesnego trenera River Pellegriniego (ten sam, który prowadzi obecnie Villarreal i pod którego wodzą powoli błysk dawnego geniuszu odzyskuje Riquelme) miał absolutnie wolną rękę, mógł robić dosłownie wszystko na co miał ochotę i miał pewność, że po dwóch czy trzech nieudanych próbach dryblingu nikt nie zrobi mu karczemnej awantury z tego powodu. Pisano o Realu, Barcelonie, a skończyło się na podrzędnym klubie w lidze niemieckiej, przy czym sam klub nie jest dla niego największym problemem, a szkoleniowcy z którymi przyszło mu pracować, no ale z drugiej strony czego też można się było spodziewać. Wiadomo było, że w Niemczech będzie się grało po niemiecku, od Andresa oczekiwano przede wszystkim, że będzie prostopadłymi zagraniami otwierał partnerom drogę do bramki, że najlepiej powinien grać z pierwszej piłki na jeden kontakt, a dla niego było to najgorsze rozwiązanie. Andres uwielbia mieć piłkę przy nodze, bawić się nią, a tego mu tam zabroniono, do tego obarczony został szeregiem zadań defensywnych, w efekcie szybko stał się cieniem samego siebie. Jeszcze nie tak dawno uwielbiany, miał pewne miejsce w drużynie narodowej, teraz zapomniany nie mieści się nawet w szerokiej ponad trzydziestoosobowej kadrze, nikt już się o niego nie dopytuje, nikt za nim nie tęskni, po prostu. Jego szanse na udział w przyszłorocznym mundialu są coraz to bardziej iluzoryczne, oprócz tego stracił również miejsce w podstawowej jedenastce w tak miernym zespole jak Wolfsburg, więc pisanie, że się tam zaaklimatyzował są zwykłym nieporozumieniem. Tak naprawdę powrót do Argentyny byłby dla niego najkorzystniejszym z rozwiązań, tylko tam mógłby powrócić do dawnej dyspozycji, tylko tam zaufano by mu bezgranicznie i on z upływem czasu odpłacił by się z pewnością, ja nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości, zresztą moim zdaniem Andres jest najlepiej wyszkolonym technicznie piłkarzem argentyńskim i byłoby wielką stratą gdyby musiał kolejny sezon pozostać w Wolfsburgu, to byłby tak naprawdę jeszcze jeden następny wielki krok wstecz, no i wtedy jego szanse na powrót do wielkiej formy będą coraz to mniejsze i mniejsze. Istnieje jeszcze jedna dość ciekawa koncepcja, która zrodziła się wyłącznie w mojej własnej głowie, mianowicie widziałbym Andresa w Villarreal pod wodzą starego trenera Pellegriniego, ponieważ raczej mało prawdopodobne wydaje się pozostanie w tym klubie na następny sezon Riquelme (Villarreal nie będzie raczej w stanie przebić finansowo konkurentów), a wtedy Pellegrini będzie zmuszony szukać wartościowego następcy, a że znakomicie pracuje mu się z Argentyńczykami wybór nie powinien być zbyt trudny, zwłaszcza, że zna Andresa doskonale a i Niemcy chętnie pozbędą się go za jakąś przyzwoitą sumkę.RoRo pisze:Dalessandro do Argentyny ?? poc o ?? Przeciez on by sie tam zmarnowal... musi sie rozwijac juz w Europie bo sie zaaklimatyzowal a wyjazd do Argentyny cofnalby jego rozwoj karirey o conajmniej 2 lata![]()



