Bardzo lubie Napoli oraz Mazzariego,wiec ten mecz ogladalem jako kibic. Wejscia ze skrzydel Dosseny i Maggio,kilka swietnych odegran z pierwszej pilki,koncert Cavaniego,dramaturgia na koncu. Tak,ten mecz mnie zadowolil. Kocham pilke. Obejrzenie takiego meczu,szczegolnie w poniedzialek,zawsze mnie zadowoli. Zreszta inaczej bys spiewal gdyby zamiast blekitnych koszulek biegaly tam turynskie zebryMasz strasznie małe wymagania jeśli ten mecz cię zadowolił.
No coz,ja jednak widzialem pogon i ogromna wole zwyciestwa Neapolitanczykow. Strzaly Yebdy i Cavaniego,sporo rzutow roznych,dosrodkowan,rozpaczliwe wybicia Sycylijczykow... Przypominam Ci,ze to byl mecz dwoch w miare wyrownanych druzyn,a nie Almeria - Barca czy nawet GDa końcówka to nie była klasyczna pogoń Napoli, gdzie rywale nie wiedzą jak wyjść z własnego pola bramkowego, a jedna akcja, gdzie rywal podobnie jak i ja czekał już tylko na ostatni gwizdek.
E: Dziekuje za zmienienie nazwy tematu



