Re: Sampdoria Genua

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Sampdoria Genua

Post autor: (L)oczkerson » 20 gru 2010, 23:13

Odejscie Marotty Doria odczuje na pewno,ale czy odczula juz w tym roku ?
wydaje mi się, że tak. Marotta po pierwsze zawsze mógł przeprowadzić jakiś błyskotliwy transfer, a po drugie myślę, że trochę by uspokoił konflikt między Cassano a Garrone i choćby doprowadził do sprzedaży go po rynkowej wartości. Zresztą kto ma odbudować ten zespół skoro nie ma tego, który go stworzył kupując za groszę Cassano i Pazziniego?
Jesli chodzi o Pozziego czy Komana to oni w Sampie byli już wcześniej. Pozzi był rezerwowym i grał choćby gdy kontuzjowany był Cassano w zeszłym sezonie, Koman natomiast grał w juniorach i był już graczem Sampy.
sytuacja wyjsciowa Di Carlo nie byla taka znowu zla
pewnie, że nie była, ale gorszego sezonu należało się spodziewać z 2 powodów:
1-gra w europejskich pucharach, co i rozprasza i obciążą dodatkowo kadrę, którą Sampa miała i krótką i pozbawioną rotacji
2-różnica w klasie trenera.
Najpierw przegrana na wlasne zyczenie w najwazniejszym od wieeeelu lat dwumeczu z Werderem o LM
Porażka z Werderem był tym bardziej kompromitująca, że ten zespół zawsze potrafił bronić prowadzenia, a z Werderem dał sobie odebrać zwycięstwo jak przedszkolak lizaka. Nawet przed Del Nerim jak prowadził ich Mazzari jak Sampa chciała gola nie stracić to zwykle kończyło się na nudnym 0:0. To dla mnie było najbardziej przykre. Bo co innego przegrać przez stare słabości, a co innego przegrać przez to co jeszcze przed chwilę było dużym atutem drużyny

Wróć do „Włochy”