wydaje mi się, że tak. Marotta po pierwsze zawsze mógł przeprowadzić jakiś błyskotliwy transfer, a po drugie myślę, że trochę by uspokoił konflikt między Cassano a Garrone i choćby doprowadził do sprzedaży go po rynkowej wartości. Zresztą kto ma odbudować ten zespół skoro nie ma tego, który go stworzył kupując za groszę Cassano i Pazziniego?Odejscie Marotty Doria odczuje na pewno,ale czy odczula juz w tym roku ?
Jesli chodzi o Pozziego czy Komana to oni w Sampie byli już wcześniej. Pozzi był rezerwowym i grał choćby gdy kontuzjowany był Cassano w zeszłym sezonie, Koman natomiast grał w juniorach i był już graczem Sampy.
pewnie, że nie była, ale gorszego sezonu należało się spodziewać z 2 powodów:sytuacja wyjsciowa Di Carlo nie byla taka znowu zla
1-gra w europejskich pucharach, co i rozprasza i obciążą dodatkowo kadrę, którą Sampa miała i krótką i pozbawioną rotacji
2-różnica w klasie trenera.
Porażka z Werderem był tym bardziej kompromitująca, że ten zespół zawsze potrafił bronić prowadzenia, a z Werderem dał sobie odebrać zwycięstwo jak przedszkolak lizaka. Nawet przed Del Nerim jak prowadził ich Mazzari jak Sampa chciała gola nie stracić to zwykle kończyło się na nudnym 0:0. To dla mnie było najbardziej przykre. Bo co innego przegrać przez stare słabości, a co innego przegrać przez to co jeszcze przed chwilę było dużym atutem drużynyNajpierw przegrana na wlasne zyczenie w najwazniejszym od wieeeelu lat dwumeczu z Werderem o LM


