spodziewałem, się ich jednak w CL, gdzie by się nie oszczędzali. Myślałem, że będą mieli ten sam problem co Viola, która zawsze gubiła punkty w lidze przed czy po meczach w CL. Problem się jednak sam rozwiązał, bo dali dupy i się nie zakwalifikowali.Dr.Football1 pisze:Oprocz dwumeczu z Werderem Sampa nie zagrala w zadnym z meczow EP nawet na 50% swoich mozliwosci (powinienes cos o tym wiedziec1-gra w europejskich pucharach, co i rozprasza i obciążą dodatkowo kadrę, którą Sampa miała i krótką i pozbawioną rotacji). Owszem wyjazdy do Charkowa czy Debreczyna mogly byc meczace,ale przeciez to profesjonalisci. A poza tym odpoczywali sobie na boisku
![]()
ja nigdy nie miałem wątpliwości co do tego. Del Neri już nie jeden klub wyciągnął parę miejsc powyżej ich potencjału kadrowego i z Sampą było podobnie. Di Carlo nie ma nadzwyczajnych kompetencji i w dodatku nie sprawia wrażenia by był zdolny do twórczego myślenia. O charyzmie nie wspominając.Widze,ze doszlismy do porozumienia2-różnica w klasie trenera.![]()
Racja po twojej stronie w sprawie Komana. Natomiast sens mojej uwagi jest zachowany, bo i Pozziego i Komana w tym sezonie można było być pewnym. W szczególności Węgra, który zbyt dużo pokazał w reprezentacji juniorskiej Węgier. A że jest rzucany po nieswoich pozycjach? No cóż żeby grał na swojej optymalnej trzeba by odejść już całkowicie od 4-4-2.Pozzi w poprzednim sezonie byl jedynie wypozyczony,a w tym roku Doria skorzystala z opcji pierwokupu. Koman zas ostatnie dwa lata spedzil na wypozyczeniach kolejno w Avellino i Bari. Bardzo ciekawy zawodnik swoja droga. Szkoda,ze u Di Carlo jest zaledwie zapchajdziura rzucana z pozycji na pozycje.
Inna sprawa, że takie 4-2-3-1 z Komanem przed Polim i Palombo w środku, a Cassano na lewym ataku by wyglądało bardzo ciekawie.


