Również w to wątpię. Właściwie jestem przekonany, że kariery na Anfield nie zrobi. Przychodził jako gracz z wielkim potencjałem, a teraz naprawdę ciężko ogląda się jego grę. Tak jak napisał MGiggs - problem Holendra tkwi w jego głowie. Po pierwsze, rzadko jej używa. Można odnieść wrażenie, że mózg zostawia w szatni, przed wyjściem na boisko. Po drugie, coś z psychiką, co przejawiało się m.in. w jego kłótniach z Benitezem i wylewaniem swoich frustracji na twitterze czy innym facebooku.
Mógł zostać raperem, może to by mu lepiej wyszło.



