Jesli chodzi o hh, to dla mnie jest to jedno wielkie nieporozumienie, po prostu załoba do kwadratu. W tej muzyce nic po prostu nie ma. Co nie znaczy, że ktos nie może tego słuchać i że jak zobacze na ulicy gościa w gaciach o trzy rozmiary za duże i kapturze, to uciekam na drugą stronę. Niektórzy z nich są nawet całkiem fajnymi ludźmi, nie trawie tylko muzy.
Ja osobiście uwielbiam hard-rocka, zwłaszcza tego nieco starszego. Ubóstwiam zespół Scorpions, szkoda tylko, ze tak bardzo skupili się na prowmowaniu swoich ballad, przez co wielu zna ich tylko z tej spokojniejszej strony.



