Ja wiem,że imię Pyrrus i jego zmagania z Rzymem ch wam mówią,strategię sztabów podczas I WŚ. ciężko wam zrozumieć,etc.,ale w obecnej sytuacji kadrowej (kontuzje,podstarzała kadra,brak zmienników) im dłuższa przygoda z LM tym mniejsza szansa na scudetto,na które od blisko dekady wreszcie jest realna szansa.Jest ktoś o zdrowych zmysłach myślący,że obecny Milan jest w stanie wygrać dwumecz z np. Barcą czy Realem?Zlatan walący nagle hat-tricka w fazie pucharowej LM?
Natomiast mecze z Interem i Udinese w lidze (2 kluczowe IMHO) to zupełnie inna sprawa.Nie twierdzę,że celowo opadliśmy - twierdzę,że nie daliśmy z siebie wszystkiego (no może prócz Seedorfa),co na tym etapie rozgrywek jest kluczowe.



