Lazio wygrywalo 2:0 i wygladalo, ze Napoli jest dzisiaj bezzebne. Hamsik podawal do rywala na grozne kontry... ogolnie slabo. Potem zryw 2:2 i totalna dominacja Napoli - gol dla nich to byla kwestia czasu, az tu nagle uderza Brocchi i zdobyl bramke bo wg mnie pilka calym obwodem za linią, jednak sedzia widzial odwrotnie... jednak ze oliwa sprawiedliwa to za ok minute Aronica wpakowal pilke do wlasnej siatki, pomimo faktu ze wyg;adalo to tak jaakby mogl spokojnie wybic pilke. Potem czerowna i karny... 3:3. az wkoncu wolny Garrido, za blisko mur co zaowocowalo kontrą dla Napoli i ktoz by inna jak nie Cavani 4:3. ehhh Lazio chyba moze miec pretensje do sedziego bo remis bylby sprawiedliwy a tak Napoli vicelider
Cavani pauzuje w nastepnej



