Który trener poleci pierwszy??

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 18 kwie 2005, 20:56

Moim skromnym zdaniem poleci pierwszy cfaniak Smuda, który musi trochę zrewidować swoje wysokie mniemanie o trenerskich umiejętnościach. Trenerka na Cyprze dobrze mu zrobi. Inne pytanie gdzie znajdzie pracę Wdowczyk... Lech za biedny (Michniewicz jest praktycznie na wylocie, ale ciężko będzie znaleść im lepszego, niestety), Legia się nie przyzna do błędu. Dlatego sądzę, ż albo zakręci się koło niego Groclin, jeśli Radolsky, nie zajmie wysokiej pozycji, albo Amica. Czarnym koniem jest dla mnie Cracovia, gdzie panu Profesorowi wydaje się, że można zmontować lepszą lokatę w lidze zawodnikami, którzy w ponad połowie pochodzą z III ligi i są perełkami znalezionymi przez Stawowego. Giza, Skrzyński, Cabaj to jego wynalazki, ale go nie doceniają. Problemem może być cena.
Nie wiadomo też co z Engelem. Wywalili go z Polonii, bo pensję opłacało mu Media5, które miało zamiar przejąć klub. Nic nie wyszło a polonistów nie stać było na takiego dyrektora sportowego. Może zgodzi się na obniżkę zarobków i wskoczy na miejsce Motyki? Na pewno mu zależy, aby pracować, pytanie gdzie? Były ploty wiążące jego osobę z Lechem, ale to nie realne. Skoro Nie wypłaca się tam pensji nawet piłkarzom, gdzie znajdzie się miejsce na jego 20 tys. misięcznie (strzelam z tą sumą :wink:). Jak Reissa opłaca syn Kulczyka to na Engela ich po prostu nie stać :?. A i byłbym zapomniał o Pogonii, gdzie Ptasznicy sprowadzą jakiegoś zagranicznego dyletanta, bo podobnie jak Filipiakowi się przewróciło w głowie (najlepszy atak w kraju, Krzynówek na szczecińskiej emeryturze :lol:).


W każdym razie ja nie przewiduję większych zawirowań na kierowniczych stanowiskach i powód jest prosty: brakuje dobrych kandydatów, którzy mają być przede wszytkim tani... Na pewno Koźmiński będzie szukał po kumplach, bo to co jest, to tylko prowizorka.

Wróć do „Polska”