to że nie istniało to wiem.Ale w TYM MOMENCIE jak piszesz było ciągle 0:0 !!!Inaczej się gra jak ma się żółte kartki ,wtedy już nie ma takiego pressingu,trzeba uważać w obronie .No ale jak sedzia pozwala bezkarnie faulować to idzie się na całość ,nie odstawia się nogi.Dzisiaj wszystkie czołowe drużyny grają pressingiem,ale niektórym nie wolno bo sędzia wszystko gwiżdże.Ja tylko pytam GDYBY Schalke podjęło walkę ,nie mam zastrzeżeń do wyniku.Morrow pisze:Mozna bylo za te wejscia wyciagnac kartonik ale w tym momencie po takim meczu gdzie Schalke nie istnialo czepiac sie arbitra to jakies nieporozumienie.



