Raz na lekcji nauczycielce zadzwoniła komórka, wyszła, pogadałą - wróciła. Nastepnie taka uczennica chciała sie podlizac i zapytała "Kto do Panie dzwonił?" A taki niejaki Mariusz Banaś z naszej, mojej byłej klasy na cąły głos "Pewnie ktos pod 0700..."


