U nas bardzo czesto sa jakies jajca np. mielismy studentke na historii miala rozpiety rozporek cala lekcje sie smialismy pod koniec lekcji kolega podchodzi do niej i mowi jej na ucho ze ma rozpiety rozporek a ona schyla glowe i zapina od razu spalila buraka na twarzy i usiadla przy biurku hehe
albo inna studentka od histy prowadzila lekcje a 2 kolegow sie klocilo i wyzywali sie od wiesniakow a ona podbiega do nich i mowi "Ja pochodze z takiej wsi, ze psy dupa szczekaja"
Inna sie potkala prawie upadla ale sie zlapala za lawke
mamy informatyke na 2 grupy w dwoch klasach i z tamtej grupy przychodzi babka i sie pyta naszej co my robimy bo ona nie wie co ma robic a jak sie dowie to trzeba jej jeszcze wytlumaczyc na kompie jak to zrobic
jak cos sobie jeszcze przypomne to napisze



