Poza tym praca sportowca jest tak specyficzna, ze nie da sie tego odniesc sensu stricte do normalnej pracy i wziecia urlopu... nauczyciel jakos nie moze sobie wybrac urlopu kiedy chce... ma go narzucony w wakacje i ferie, np nie moze skorzystac z tanich ofert wakacji przed, po sezonie. Pilkarz polski ma 1/3 wolnego w roku...
Ale widze, ze romantyk sie znalazl...
Co do dziecka to jest to inna sprawa... nie zaplanujesz dokladnie porodu. Jezeli nie przyjdzie na mecz a klub mu na to nie pozwolil to jest to nieprofesjonalne i powinien poniesc konsekwencje
No wlasnie wielka impreza.... to sie ja planuje./... jest pilakrzem od kilku lat i wie, ze wtedy jest sezon
Poza tym to byla moja sugestia, ze juz wtedy bym go zeslal do rezerw
EDIT
ZOBACZ SOBIE KEIDY GLIK PLANUJE SLUB!!!!



