Oczywiscie ze Mou dal ciala w pierwszym meczu grajac na remis u siebie - tez mnie to wkurwialo i pisalem tu o tym. Ale jaki by ten jego plan gry nie byl, to do momentu wyrzucenia Pepe dawal efekty w postaci OTWARTEJ szansy awansu dalej - szansy, ktora sedzia zabral dajac absurdalna kartke najwazniejszemu zawodnikowi. I to tez mnie wkurwia, jak nic innego przez ostatnie kilka lat.
Gdyby Pepe byl dalej na boisku, mecz sie zakonczyl 0:0, a w rewanzu Barca objechala nas 3:0 - to naprawde bylbym pierwszym ktory by tu przyszedl i pogratulowal, serio.
Rok temu sedzia, gol Bojana po rece? Czy cos innego?
Ja zadnym fanem Mou nie jestem i dostrzegam jego wady jak najbardziej, ale wplyw sedziego na wynik w pierwszym meczu zdraznil mnie jak nic od dawna.



