LM, Chelsea - Liverpool 27.04.2005

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 23 kwie 2005, 23:11

Skoro sytuacja kadrowa w Liverpoolu jeśli chodzi o atak jest tak słaba to pewnie Cisse zagra z Chelsea trochę więcej niż końcowe minuty ale to wcale nie będzie jakieś wielkie wzmocnienie. Zanim Francuz dojdzie do przyzwoitej formy to sporo wody w rzece jeszcze upłynie :wink: Tak naprawdę to ten sezon jest dla niego tak czy inaczej stracony i to, że zdoła jeszcze wystąpić w tych rozgrywkach to raczej stmboliczny fakt. Teraz musi ostro trenować żeby wrócić do formy. Ja osobiście boje się trochę o jego występ przeciwko The Blues. Jedno chamskie wejście Drogby (częste zjawisko) czy też Terry'ego (po prostu gra twardo i on jakiś wypadek nie trudno) i może być tragedia :? Może trochę paranoja mnie ogarnia w tym wypadku ale naprawdę boję się o Franzuca i wolałbym aby Benitez nie narażał go za bardzo. Wycierpiał się już bardzo wiele i prawdopodobnie nigdy już nie wróci do swojej idealnej dyspozycji (chociaż kto wie). W każdym bądź razie jeśli Liverpool ma zamiar wygrać dwumecz z Chelsea dzięki Djibrillowi to będzie ciężko.

Wróć do „Puchary Europejskie”