Ano buduje. Wyraźnie sobie dziś nie radzą nasi. Nie wiem czym to spowodowane, czy tym że nadmuchano już balonik i się spięli czy może tamte mecze to po prostu lepszy dzień i też trochę mistrzowie odpuścili nieco lekceważąco i się te czynniki nałożyły.
O, widzę Kacper miał jednak szanse podszedł na chwile, ale znowu...
edit:
Rywale dalej popełnili pare błędów, ale Kacper jeszcze więcej. Beznadziejnie, frejm i tym samym mecz (oraz prawdopodobnie awans - chociaż jutro jakaś tam niby szansa będzie) chyba stracony.


