Jedyna, o jakiej mówisz, to tak.piwus pisze:Jedyna sytuacja dla rywala powstała po indywidualnym błędzie obrońcy.
Bo było jeszcze w pierwszym meczu wyłożenie przez bocznego obrońcę wisły piłki na 11 metr własnego pola karnego, szczęście w nieszczęściu że o ile obrońców tam nie było, to i rywali też nie.
Do tego 3 dość kąśliwe strzały w obu meczach które wybronił (co by nie mówić, z jamimś tam trudnem) bramkarz wisły.


