Wyraźnie, to Wisła może i była, ale tylko w drugim meczu. Ale i też nie do końca bo do przerwy było 0-0.piwus pisze:Staram się wytłumaczyć, że różnica miedzy zespołami była wyraźna i szczęście nie miało nic do wygranej.
Najważniejsze jest strzelanie bramek, a jakoś za bardzo wyraźnie lepsza nie była bo niby "strzeliła" łącznie trzy gole, ale tylko jeden z tych goli przypisany Wiśle. Chociaż Małeckiemu też pewnie zaliczyli wczoraj gola mimo że po strzale piłka leciała średnio póki jej toru lotu nie zmienił obrońca. Taka to była "wyraźna" przewaga nad półamatorami.


