Pamiętam jak Włosi wygrywali turniej czy dochodzili do finału po 1-0 grając piękną gre defensywną i stwarzając kilka akcji zaczepnych mniej niż rywale stwarzający nieco więcej sytuacji a niepotrafiący ich wykorzystać, nawet jednej z nich bo w decydujących fazach byli neutralizowani lub nawet wcześniej (czyli proste, byli gorszymi wykonawcami tego co sami chcieli wykonać).
I dla mnie to jest właśnie fatalny styl, grać intensywniej, stwarzać więcej akcji, mieć więcej z gry, a nie potrafić tego wykorzystać to trzeba być piłkarskim idiotą. I tylko nieco mniejszym idiotą grając tak a generować wyniki wielkościowo na równi z tymi "krytykowanymi" (zamiast dużo wyższe).


