Nie zaszkodziłoby,gdybyś zakręcił się wokół jakiejś pijawki (t.j. agenta).Przykład Miskiewicza pokazuje,że obrotna pijawka z kontaktami to niestety podstawa.Może twój trener ci pomoże?
Ogólnie wkręcenie się do jakiegoś klubu nie jest specjalnie trudne - każdy organizuje zwykle co roku jakiś tam nabór (jeśli coś sobą reprezentujesz i jesteś zdeterminowany - gdzieś się załapiesz) - gorzej później - konkurencja może cię mocno zaskoczyć.Nie zdziw się,kiedy trzeba będzie dokładać do interesu (sprzęt,składki na wyjazdy,odżywki etc. - niestety normalna praktyka w niższych ligach).
Rozmawiałeś z rodzicami o swoich planach?Bez wsparcia finansowego wyjazd na testy np.na drugi koniec kraju może być bardzo trudny...
Dobrze,że masz poukładane w głowie i już za wczasu myślisz o pewnych rzeczach - to co najmniej połowa sukcesu - w tym kraju leni i minimalistów wystarczy być upartym i pracowitym by coś osiągnąć.



