z podstawowego składu wypadli tylko Johnson i Gerrard, reszta jest gotowa do gry. zastanawiam się czy Kenny wpuści od pierwszych minut Kuyta, bo powinien to zrobić; czy Flanno utrzyma pierwszą jedenastkę i w tym meczu - po spotkaniu z Kotami nie byłbym taki tego pewien. chociaż sam osobiście zostawiłbym go, może sportowa złość wyzwoli w tym chłopaku jakieś dodatkowe pokłady energii na ten mecz?
obawiam się i tak, Arsenal to jednak nieobliczalna drużyna, młoda, Wenger ma jakieś asy w rękawie na pewno, bo sam jest szczwanym starym lisem który nie przepuści takiej okazji żeby utrzeć nosa Dalglishowi. będzie ciekawie. ale remisowo.



