No byłoby fajnie.Magnum pisze:
Reasumując, biorąc pod uwagę okoliczności, Liverpool powinien ten mecz wygrać moim zdaniem.
Szansa na wygranie jest wielka - jednakże Arsenal to wciąż Arsenal, a Emirates to wciąż Emirates. Liverpool jest wciąż w przebudowie co tak na prawdę pokazał ostatni mecz z Sunderlandem na Anfield. I jeszcze to co powiedział Magnum - presja będzie na nas.
Co do składu. Mam nadzieję, że KK za żadne skarby nie wpadnie na wielbione przez siebie 4-4-2. Wciąż upieram się na 4-3-3, ale co ja mogę? No nic. Trzeba zaufać Dalglishowi.
Reina - Enrique, Carra, Agger, Kelly - Adam, Lucas, [tutaj albo Raul lub Aqua] - Downing, Carroll, Suarez.
Tak mogłoby to wyglądać. Właśnie co do Alberto - szkoda, że Włocha nie było w ogóle na ławce. Założę się, że w końcówce dałby o wiele więcej niż Raul - niech w końcu Kenny zacznie na niego stawiać
Cóż, będzie co będzie. Obstawiam jakieś 1-1 lub w wersji optymistycznej 2-1 dla nas. Ciau. [może jakieś karne w 9x minucie?



