Arsenalowi będzie cholernie ciężko, o choćby remis w tym meczu, "Kanonierzy" wyjdą pewnie w eksperymentalnym składzie, już bez Cesca, nie zagra Gervinho, spotkanie z Udine pokazało także, że niektórym piłkarzom brakuje jeszcze trochę od optymalnej dyspozycji. A Liverpool ? Liverpool się w końcu solidnie wzmocnił i mimo, iż brakuje jeszcze zrozumienia na boisku to dla mnie podopieczni Dalglisha są faworytami.
Mój typ :
Arsenal 0-1 Liverpool



